wtorek, 22 sierpnia 2017

Dzień 91: fakie frontside shove it

Sukcesów ciąg dalszy: dziś zaczął mi wreszcie wychodzić fakie frontside shove it! Ba, tak się rozkręciłam, że na koniec zajęć trick udawał mi się prawie w każdej próbie. 
Po drugie, po przeżyciu olśnienia oraz następującego po nim załamania w związku z rock to fakie przemogłam się na tyle, żeby uskuteczniać próby już nie za dwie, a za jedną rękę, i to nawet wtedy, kiedy deska wchodzi głęboko za coping.

A po trzecie, pokonałam uraz po ostatnim bliskim spotkaniu 3 stopnia biodra z betonem i zaczęłam się uczyć wykrętki nollie backside (z okazjonalnie udanym rezultatem). Owocny weekend, zajawka is strong with this one.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz