czwartek, 17 sierpnia 2017

Dzień 86: nowe tricki dla Moniki

Garść nowości do wdrażania od Konrada, czyli szybkie podsumowanie:

frontside 180 - było zgodnie z przewidywaniami, czyli kiedy próbuję zarzucać ramiona i się przekręcać, nie robię popa
no-comply 180 - trudność sprawia mi poprawne przekręcenie deski, o zsynchronizowaniu tego ze zdjęciem nogi nawet nie wspominam
heelflip - coś mi mówi, że łatwiej będzie mi się najpierw nauczyć kickflipa, zupełnie nie czaję tego wyrzucania nogi
fakie frontside shove it - tutaj zdecydowanie poszło mi najlepiej, czyli jestem w stanie wykonać trick, trzymając się barierki, parę razy udało mi się również wylądować w ruchu, trzymając Konrada za rękę; niestety samodzielne próby sprowadzają się do tego, że nie ląduję tylną nogą, bo ciało - na przekór mózgowi - upiera się, że wyskoczenie do tyłu i “szukanie deski stopą” jest straszne, w efekcie czego noga nie skacze wcale. Tak czy owak jest w tym tricku coś strasznego i dziwnie pociągającego zarazem, będę go zatem codziennie próbować (katować, testować - i się nie frustrować)!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz