Ku swojej wielkiej radości i jeszcze większemu zaskoczeniu udało mi się wskoczyć na minirampę z ziemi, czyli zrobić ollie w miejscu (równolegle do wzniesienia), a w konsekwencji znaleźć się 15 centymetrów wyżej oraz dobre 50 centymetrów bardziej do przodu. A teraz pozwolę sobie jeszcze raz się podniecić: WSKOCZYŁAM NA PRZESZKODZĘ, JA PIERDOLĘ!!!
W bonusie przełamałam strach przed acidem dropem z obiektu o wdzięcznej nazwie “Barcelona”. Nie jest jeszcze tak, że udaje mi się wylądować za każdym jednym razem, ale będzie tego co najmniej 6/10.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz