niedziela, 6 sierpnia 2017

Dzień 76: pumptrack


Pierwsza wizyta na pumptracku odhaczona, choć pumptrack jako taki niestety niezaliczony. Nie umiem się rozpędzić i nie bardzo wiem gdzie zacząć - ale przynajmniej odważyłam się spróbować na oczach pijanego tłumu w sobotnią noc i zrobiłam to bez ochraniaczy, będąc zasadniczo obsraną i nierozgrzaną.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz