czwartek, 29 czerwca 2017

Dzień 42: wykrętka na minirampie

Dlaczego wykrętka na minirampie wydaje się działać zupełnie inaczej niż wykrętka na quarterze? I nagle wszystko trzeba robić 2 razy szybciej, przy czym oczywiście okazuje się, że istnieje coś takiego jak "za szybko" i to jest jeszcze gorsze?

Problemy, z którymi się aktualnie borykam:
- przekręcam się za szybko
- przekręcam się za wolno
- przekręcam się za wcześnie
- za wcześnie przekręcam ramiona
- w ogóle nie przekręcam ramion
- zostaję za bardzo z tyłu
- za bardzo się pochylam do przodu
- nie patrzę na deskę, tylko gdzieś przed siebie
- nie schodzę wystarczająco nisko na nogach
- w momencie zjeżdżania zaczynają łączyć mi się nogi
- ruch ciała nie jest skoordynowany z ruchem deski
- utykam w połowie obrotu i asekuracyjnie schodzę z deski, bo boję się zaryzykować dociągnięcie ruchu do końca, co mogłoby się wiązać z powiększaniem opuchlizny na biodrach




Ostatecznie kilka razy udało mi się przekręcić jak należy, ale ilekroć przymierzam się do tego przeklętego manewru na nowo, nigdy nie wiem, jaki będzie tego rezultat i co sprawia, że akurat tym razem wszystkie elementy będą współdziałać poprawnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz