Uparcie próbuję nauczyć się fakie shove it, przez co równie uparcie zderzam się łokciem z betonem - zanim w ogóle zdążę pomyśleć "o kurwa".
Próbowałam oczywiście upadania się nauczyć: przewracałam się kilkadziesiąt razy, w różnych konfiguracjach i lecąc w dół możliwie szybko, niestety w warunkach bojowych nie jestem w stanie zapanować nad odruchami ani trochę.
Oprócz bólu łokcia staram się wystawiać również na ból mózgu, próbując doskonalić jazdę na switchu. I kiedy tak się mozolnie i powolnie odpycham, niepewnie stojąc na nogach i będąc wyprzedzaną nawet przez emerytowanych przechodniów, w głowie majaczy mi tylko jedno:
"Pierdolone instynkty. "
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz