poniedziałek, 26 czerwca 2017

Dzień 38: dużo prób wszystkiego

Dziś działam metodycznie - jak przystało na pracownika branży IT (sic!). Cel nadrzędny: przeprowadzić minimum 100 prób wyklętki (alias “wyklętej wykrętki”), a do tego poćwiczyć shove it, ollie i co tam jeszcze przyjdzie mi do głowy.

Wyklętka:
operacja zakończyła się powodzeniem w 25 przypadkach, czyli średnio 1 na 4 podejścia wjeżdżam, przekręcam się i - jeszcze nieco krzywo oraz niepewnie, ale za to w pełni glorii i chwały - zjeżdżam, nie spadając! Dużo to czy mało? Pozostanę przy “obiecująco”. Chyba wreszcie zaczęłam używać głowy nie tylko do nadmiernego analizowania (w tej sytuacji wystarczy ją bowiem przekręcić), więc spodziewam się rychłego przełomu.

Shove it:
Miało być rozbiegowe 10 prób, skończyło się na 50. I chyba tyle mam w tym temacie do powiedzenia, bo niestety chwalić się tu nie ma czym. Niby “taki prosty trick”, a ja sobie z nim po prostu nie radzę czy też - radzę bardzo okazjonalnie. Następnym razem spróbuję 200 razy, kto upartemu zabroni!

Ollie:
Po obejrzeniu https://www.youtube.com/watch?v=gdV3H11J9TI wiem jeszcze więcej w teorii i… jeszcze mniej w praktyce. Próbowałam, zgodnie z sugestią, ćwiczyć skok, trzymając się barierek. Moim podstawowym problemem jest brak wybicia tylnej nogi. Zaczęłam ją zatem podnosić po popie, a jakże, ale wtedy noga się odrywa, a deska zostaje, czyli przechodzimy do złego timingu. No i ten cholerny drag - a właściwie jego brak. Zasadniczo nic już, kurwa, nie rozumiem. 

Zjazd z krawężnika:
Już od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem, żeby w końcu wypróbować tego tricku, ale nigdy jakoś nie miałam odpowiedniego krawężnika pod nogą. Tym razem udało mi się wreszcie wbić na minirampę bez poczucia, że dezorganizuję cały flow skateparku, i rozpoczęłam testy. Niby parę razy udało mi się zjechać jak należy, ale nadal nie do końca czuję, w którym właściwie momencie powinnam unieść przód deski. Z kolei samo uczucie w trakcie lądowania tworzy ciekawą mieszankę doznań: jest trochę przyjemnie, a trochę okropnie. Zdecydowanie mam ochotę na więcej testów i z wyższej wysokości (żeby przełamać strach).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz