Dziś nauczyłam się sztuczki z “koziołkowaniem” deski stopą, a następnie wskakiwaniem na nią obiema nogami. Radość jest tym większa, że jeszcze nie dalej jak wczoraj nie byłam w stanie obrócić deski nawet podczas przymiarek na sucho, nie spodziewałam się więc, że już nazajutrz poprawię rezultat o 100%. Zasypiająco jaram się!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz