czwartek, 21 września 2017

Dzień 117: FS 180 + Half Cab + ollie przez szczotkę

W ostatnich dniach skupiałam się na kickflipie i heelflipie, przeplatając to próbami frontside ollie w obu wariantach oraz trenując moją psychikę na skokach przez szczotkę. 

Efekt jest taki, że choć do obu flipów jeszcze sporo mi brakuje, niepostrzeżenie zaczęłam się komfortowo czuć podczas frontside ollie - do tego stopnia zresztą, że niekiedy udaje mi się przekręcić prawie w całości, a czasem nawet i odjechać (bo tutaj niestety najczęściej kończy się tak, że po prostu się zatrzymuję, zanim zdążę na dobre ruszyć).

Ale. Ale. Ale. I tak za największe zwycięstwo ostatnich dni uznaję przełamanie się w kwestii przeskakiwania przez szczotkę. I to nawet wtedy, kiedy podnieśliśmy ją na wysokość butelki! Oczywiście droga do tego była usłana cofanymi tylnymi stopami oraz innymi pokracznymi manewrami, ale coś we mnie zwyciężyło i jestem o 15 centymetrów odważniejsza.


PS Umiem też już zrobić ollie na banku w wersji normalnej i fakie. Jaram się i jaram się, bo czemuż by nie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz