sobota, 2 września 2017

Dzień 101: shove it na przeszkodzie odhaczony!

Nie pamiętam już, kiedy ostatnio miałam tak udany dzień. Nie dość, że udało mi się zrobić fakie shove it na przeszkodzie (siadło w miarę szybko, choć próbowałam tricku w tym wariancie po raz pierwszy), to dla dopełnienia podjarki zrobiłam również na tejże przeszkodzie shove it zwykły. Całość zamknęła się w niespełna godzinie, a do tego, uwaga, obyła bez żadnych upadków!

Dzień nie byłby tak epicki, gdyby wieczorem nie dokonał się jeszcze poważny przełom w kwestii manuala. Wygląda na to, że w końcu zrozumiałam, na czym polega balanasowanie na dwóch kółkach, i zaczęłam to faktycznie robić (na przekór poczuciu, że wyglądam jak sraka). Raz udało mi się nawet przejechać przez prawie wszystkie paski na Potockiej!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz